A A A

Lekarz

Nie zamierzał wywołać paniki, lecz jednocześnie owa notatka musiała brzmieć w taki sposób, by ludzie chcieli z nimi współpracować. W dodatku nie mogli nikogo narażać na zachorowanie. Notatka zatem głosiła, że poszukiwany statek może być zainfekowany anthraxem III, poważną, ale uleczalną chorobą. Wysłał wiadomość do sieci informacyjnej i zwrócił się ponownie do Tii: - Ty jesteś pilotem. Ja tu jestem tylko balastem. - To najekonomiczniejsza trasa - powiedziała, porównując swój plan lotu z planem Kontroli Ruchu Kosmicznego. - Trzy dni do Lermontowa, jeden do Tunga i półtora dnia do Presleya. Mimo twierdzenia Alexa, że jest on tu jedynie balastem, ani on, ani Tia nie spędzili trzech dni podróży do Lermontowa bezczynnie. Cały czas przeglądali nadchodzące od innych zespołów meldunki dotyczące poszukiwanego statku. Dokładnie analizowali każde słowo, szukając choćby cienia śladu tajemniczego obiektu. Kiedy dobili do Lermontowa, Alex zarzucił sieci. Tym razem wcielił się w podejrzanego dealera dzieł sztuki, który poszukuje tanich okazów. Osobników takich jak on było mnóstwo. Wyrzekali się jakiejkolwiek etyki, byle tylko kupić coś za bezcen, nie pytając oczywiście o pochodzenie przedmiotu. Potem sprzedawali to średnio zamożnym kolekcjonerom, którzy chcieli zaimponować swoim przyjaciołom lub szefom. Wielcy przemytnicy nie robili interesów z takimi dealerami; a już na pewno nie, gdy w grę wchodziły wartościowe przedmioty